Witold Gilewicz
Muszę przyznać, że miałem tremę gdy 17.02.1998 roku zostałem przyjęty do Klubu Krakowskiego i odebrałem dokument potwierdzający ten fakt drukowany pięknie na papierze czerpanym. Przynależność do grona tak szacownych a przede wszystkim sympatycznych ludzi to duża frajda a do Klubu wprowadzał mnie Artur i Paweł.
W Krakowie właściwie znalazłem się przypadkowo, kiedy po zakończeniu edukacji szczebla średniego zamierzałem zostać artystą i studiować na ASP. Palec Boży spowodował jednak, że wylądowałem na Wydziale Architektury Krakowskiej Politechniki, który skończyłem by zostać tam dalej już w roli młodego nauczyciela architektury. Karierę naukowca kontynuuję nadal, choć została ona spowolniona moim pragnieniem bycia praktykującym architektem a nie tylko teoretykiem.
Najpierw wyjazd i przygoda w Afryce, gdzie właściwie po raz pierwszy moje duże projekty przeistaczały się tak szybko w prawdziwe budynki, potem powrót do Kraju gdzie postanowiłem założyć pracownię projektową. Wspólnie z kolegą założyliśmy firmę „IPG Biuro Projektów” Jakiś czas potem los zetknął mnie z Andrzejem Lipskim i tak powstała kolejna firma LG Asymetria, by w końcu po burzliwych spotkaniach i naradach nastąpiła fuzja z firmą Marka Borkowskiego „IMB Atelier”. Powstała firma IMB Asymetria, myślę, że jedno z najbardziej prężnie działających biur architektonicznych w Polsce.
Tu życiorysy zawodowe Klubowe i w dużej mierze towarzyskie naszej trójcy się praktycznie zlewają, więc nie będę się powtarzał. Myślę, że nasza praca i budynki naszego autorstwa niezależnie od wielu polemik i opinii świadczą dobrze o nas.
