Wojciech Trzciński
Tyle lat dopiero, a już dziadek – to o mnie.
Jestem bardzo skąpy. Aby było taniej, połączyłem swojego syna z córką żony. Wszystko zostaje w rodzinie. Zaszyłem się w lesie, aby mnie kontrole nie nękały, a zarazem aby Klub Krakowski miał się gdzie spotykać na „powitanie wiosny” i pasterkę. Prowadzę firmę o szczytnym przesłaniu zwłaszcza dla kobiet: „WOMAR grzeje, WOMAR chłodzi, WOMAR zawsze ci dogodzi”.
A tak trochę na poważnie - rocznik 54 podobno dobry, zawód inż. budowlany, prowadzę firmę 17 lat, branża instalacyjna, specjalizacja - najnowsze technologie w zakresie klimatyzacji, wentylacji, technologi ciepła. Pełny zakres usług-koncepcje, projektowanie, wykonawstwo, serwis. Budynki biurowe, hotele, centra logistyczne, budynki użyteczności publicznej, hale produkcyjne itp. Ponadto najnowsze technologie grzewcze oparte na pompach ciepła-domy,mieszkania lokale.
Firma dość znana na rynku,o dobrych referencjach,zatrudnienie 50 osób,spore plany rozwoju.
W sferze prywatnej - żona Renata Swierczyńska-Trzcińska piosenkarka, jak na podwójną babcię trzyma się rewelacyjnie (narty, tenis, imprezy, ciągle w ruchu - tylko pozazdrościć). Łącznie dorobiliśmy się czwórki dzieci, dwoje wnucząt, psa, trzech kotów i teściowej.
Zainteresowania - jeszcze trochę sport - tenis, docelowo - kanapa, pilot i chyba szachy.
